Plener ślubny w górach – Angelika & Sebastian

Fotograf ślubny Nowy Sącz - sesja plenerowa, reportaż, historia

W końcu, po fantastycznym weselu Angeliki i Sebastiana na podkarpaciu przyszedł czas na plener ślubny w górach! I to nie lada plener, bo pojechaliśmy do naszych południowych sąsiadów. Na Słowację! Byłem mega podekscytowany wyborem tego miejsca – Popradske Pleso.

Po pierwsze, nigdy tam jeszcze nie byliśmy, a słyszeliśmy wiele dobrych rzeczy. Widzieliśmy wiele genialnych zdjęć, więc ręce aż paliły się by chwycić za aparat i taki plener samemu wykonać. Dojście do jeziora zajęło nam nie lada chwilę – bo aż prawie godzinę od parkingu! Do tego dojazd z naszego miasta (Nowy Sącz) około 1,5h. Mimo wszystko oczywiście nie ma czego żałować, co zobaczyć możecie sami.

Co więcej, przyznamy, że kiedyś plener ślubny w górach budził w nas postrach, więc nie chcieliśmy tak często jeździć. A bo to trzeba iść, wychodzić, zmęczyć się, nie tylko zdjęcia robić… Jednak teraz mamy całkowicie odwrotne nastawienie. A to wszystko przez rezultaty, które powstały po tych kilku pierwszych sesjach.

Koniec końców, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Pokochaliśmy widoki, które jest nam dane fotografować. A zwłaszcza w towarzystwie tak fajnych ludzi jak Angelika i Sebastian, to już w ogóle moglibyśmy wszędzie podróżować, ha! Często chcielibyśmy również pojechać tak o – nie tylko fotografować parę młodą w górach. Ale pojechać dla samej przyjemności świeżego powietrza, cudownych widoków, odgłosów strumienia… Człowiek się rozmarzył – to co, jedzie ktoś z nami?

Zatem jeśli sesje wam się podobają, to pamiętajcie, żeby polubić nas na Facebooku czy zaobserwować na Instagramie. Nawet nie wiecie, jak fajnie to działa na naszą przyszłą działalność!